Przez weekend powstała nowa torba. Nowa chociaż nie do końca. Utkany kawałek tkaniny czekał już jakiś czas ale w końcu się doczekał.
Jest to pasiak tkany twillem (już nawet nie pamiętam czy na 4 czy 6 nicielnicach).
A poza tym kałamarz wyładniał. Odczyściłam go ze starego lakieru i plam atramentu (chociaż nie wszystkie atramentowe plamy dały się usunąć) i wywoskowałam.
piątek, 20 czerwca 2014
Dzisiaj nie moje dzieła - drewniane łyżki i miseczki. Wszystkie wykonane przez znajomego pana Marka - "wikinga rekonstrukcyjnego" :). Ręcznie wystrugane i wyszlifowane. Zabezpieczone pokostem lnianym.
Poniżej łyżka dwustronna :)
Poniżej mała łyżeczka z haczykiem i komplet: miseczka z łyżeczką (trochę jaśniejsze bo jeszcze nie pomalowane pokostem).
Wszystkie moje drewniane łyżki w całej okazałości.